Wiele mówi się o właściwościach przeciwstarzeniowych DHEA, czyli dehydroepiandrosteronu. Obniżający się z wiekiem poziom tego hormonu miałby przyczyniać się do starzenia skóry. Z drugiej strony wiedza na temat mechanizmów działania DHEA jest bardzo skąpa.
Tą lukę zapełniają częściowo wyniki pracy opublikowanej na łamach British Journal of Dermatology. Celem autorów było określenie zmian w ekspresji receptorów androgenowych i prokolagenu w skórze pod wpływem kuracji DHEA.
W randomizowanym badaniu wzięło udział 75 kobiet w okresie pomenopauzalnym, w wieku od 60 do 65 lat. Uczestniczki eksperymentu miały za zadanie 2 razy dziennie wcierać w skórę twarzy, ramion, grzbietów dłoni, piersi i ud 3g kremu zawierającego 0,1%, 0.,3%, 1,0% oraz 2,0% DHEA. Kobiety z grupy kontrolnej stosowały na takich samych zasadach placebo. Przed rozpoczęciem trwającej 13 tygodni kuracji, a także po jej zakończeniu pobrane zostały wycinki skóry do badania histopatologicznego.
Chociaż w strukturze naskórka nie nastąpiły pod wpływem leczenia zmiany dostrzegalne w mikroskopie świetlnym, to badanie immunocytochemiczne wykazało wzrost liczby receptorów androgenowych. W skórze właściwej stwierdzono natomiast wzmożoną ekspresję mRNA dla prokolagenu 1 i 3.
Wykazano także, zwłaszcza w przypadku dwóch najwyższych stężeń DHEA, wzrost poziomu białka HSP47, o którym sądzi się, że chroni przed degradacją cząsteczki prekursorowe kolagenu.
Powyższe wyniki pokazują, że DHEA stosowany miejscowo na skórę może być skutecznym i naturalnym środkiem o działaniu przeciwstarzeniowym
Oprac.: M.Kwapisiewicz
Na podst.: El–Alfy M et al.: Skin responses to topical dehydroepiandrosterone: implications in anti-ageing treatment. British Journal of Dermatology, DOI: 10.1111/j.1365-2133.2010.09972.x




